Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Czwartek, 27 czerwiec 2024 godz. 18:44

W Kraju Środka telewizja cyfrowa ma chyba nadprodukcję. Jak zwykle setki filmów i seriali o wojnie domowej, wojnie z Japonią. Poza tym wiele filmów o współczesnych, bohaterskich żołnierzach. Wkroczyła też nowa moda na seriale sci-fi, podróże w czasie i oczywiście zombie. W tłumaczeniu oryginalny tytuł: "Walking dead zombie", oczywiście chińska wersja. Jest też trochę filmów kina amerykańskiego i europejskiego. Filmy właściwie dobrane pod kątem poprawności politycznej i historycznej. Jest też dostępnych bezpłatnie kilka nowszych produkcji, jak "Blade runner 2049". Chiny oferują cyfrową telewizję i VOD na niesamowitą skalę. Zablokowano tutaj Prime Video, HBO czy Netflix. Nawet jeśli ktoś ma dostęp wykupiony poza Chinami to często serwisy te są niedostępne nawet przez VPN.

Piątek, 28 czerwiec 2024 godz. 19:32

Podoba mi się, że powoli wraca moda na tradycyjne chińskie suknie qipao. W mojej galerii jest dużo takich zdjęć, takich ubiorów. Zawsze zachwycały mnie zgrabne Chinki w kolorowych, haftowanych strojach. Motywy smoków, feniksów, motywy kwiatowe, świetnie dobrane palety kolorów, jedwabiste i zwiewne tkaniny lub nieco cięższe, bardziej eleganckie suknie. Sieć sklepów z Szanghaju z takimi ubraniami rozszerzyła swoją działalność i są one dostępne w wielu dużych miastach Państwa Środka. Poza tym w miejscach, które są atrakcjami turystycznymi można wynająć takie stroje, zorganizować makijaż i fotografa. Wiele dziewczyn ma już albumy z takimi zdjęciami. Ja też mam kilka nowych tematów fotograficznych i wkrótce będę je prezentował. Niestety na wszystko brakuje czasu, bo wypadałoby tą stronę już zmienić i dostosować do urządzeń mobilnych. Mam to na uwadze i jak tylko zorganizuję kilkadziesiąt wolnych godzin to popracuję nad nowym kodem.

Sobota, 6 lipiec 2024 godz. 01:02

Zaczynam naprawdę współczuć chińskim uczniom. Dopiero teraz w Kraju Środka zaczynają się wakacje, ale czy dla nich jest to odpoczynek od nauki? Właśnie nie jest. Syn mojej znajomej ma dodatkowe lekcje matematyki przez całe wakacje, codziennie. Jej siostrzenica około 3 godziny dziennie będzie miała dodatkowe lekcje online. Poza tym w trakcie wakacji mają do przeczytania 4 lektury! Powinni też ćwiczyć codziennie pisownię chińskiego. Chcielibyście takie wakacje? Czy to jest odpoczynek dla młodych ludzi?

Środa, 15 styczeń 2025 godz. 00:19

Spotkałem nie tak dawno pewną tiktokerkę w Chinach. Chociaż może należałoby powiedzieć "wechaterkę"? W Kraju Środka TikTok jest bardzo popularny, ale wiele osób udostępnia też firmy na komunikatorze Wechat. Oczywiście miliony młodych ludzi nagrywa filmy, nie tak łatwo się wyróżnić, wybić. Młoda Chinka, studentka świetnie mówiła po angielsku. Jak się okazało od dziecka lubiła ten język, oglądała angielskie filmy, później czytała anglojęzyczne pisma, książki itd. Nagrywała po chińsku, ale gdy zobaczyła mnie z kolegą zaprosiła nas do swojego nagrania na żywo. Miała oczywiście statyw, lampę (nagrywała wieczorem), wybrała fajne miejsce z piękną podświetloną fontanną w tle w pobliżu stacji kolejowej Guangzhou East. Obok niej z podobnym wyposażeniem jej koleżanka, ubrana w stylu japońskich bohaterek anime, odpowiedni kostium, makijaż, wystylizowane włosy, chyba nawet jakieś soczewki na oczach - coś w stylu kocich oczu. Dziewczyna, która świetnie mówiła po angielsku zrobiła z nami wywiad na żywo, na temat Polski, naszego języka, polskich dziewczyn. Było śmiesznie i ciekawie, niezaplanowane zderzenie dwóch kultur. Niestety pomimo obietnicy młoda artystka nie przesłała nam tego nagrania, więc nie mam się czym pochwalić :-(, ale przypuszczalnie nasz wywiad krąży gdzieś w chińskiej sieci. Po tym spotkaniu uświadomiłem sobie jednak, że coraz więcej młodych ludzi dobrze mówi po angielsku. Kiedyś, w latach 2003-2010 rozmowa po angielsku na ulicy w chińskim mieście, miasteczku była rzadkością. Nie można było się dogadać w urzędach, bankach, sklepach, w taksówce, w pociągu. Teraz nawet kasjerki znają jakieś podstawy angielskiego. Obcokrajowcy w większych miastach znajdą kogoś, kto porozumie się z nimi, wyjaśni im, jak gdzieś dojść, gdzie kupić bilety itp. W tej materii dużo się zmieniło.

Czwartek, 23 styczeń 2025 godz. 01:33

Uwaga, dzisiaj dwa słowa (a w zasadzie kilkanaście zdań) o polityce. Nie wiem, czy jest coś takiego, jak wrażliwość polityczna, ale spróbuję to tak nazwać. W Stanach nowy prezydent; i teraz tak Donald Trump mówi, że przydałaby mu się Grenlandia, ok. Mówi też, że potrzebuje Kanał Panamski (może niech od razu nazwie go Kanał Amerykański), ok. Właśnie zmienia nazwę Zatoki Meksykańskiej na... już wiecie na pewno. Ogólnie to wszystko jest ok. Żaden kraj się nie obraża, nie złości, nie zwołuje pilnej narady, nie koncentruje wojsk, nikt mu nie grozi, a nawet jeśli to w mediach o tym nie ma mowy. Czyli tutaj wrażliwości nie ma za bardzo, nikogo to nie drażni (pewnie tylko niektórych mieszkańców Grenlandii, Panamczyków i Meksykanów). Wyobraźmy sobie teraz inną sytuację: prezydent Xi Jinping wprost mówi, że zajmie Kanał Panamski. Mówi, że ze strategicznego punktu widzenia potrzebne mu sa Filipiny albo Wietnam. A Morze Japońskie postanawia nazwać Morze Północnochińskie. Wybrażacie sobie, jaka by była nagonka w mediach na Chiny? Tutaj wrażliwość na takie słowa byłaby ogromna. Zaraz Amerykanie wysłaliby tam swoje lotniskowce. ONZ zwołałby pilne zgromadzenie, żeby omówić ryzyko wojny globalnej i nieuzasadnione roszczenia Kraju Środka! Tak więc, albo Amerykanom pozwala się na więcej, albo Donald Trump nie jest traktowany zbyt poważnie. Mimo wszystko... trochę dziwne.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone