Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Środa, 21 czerwiec 2006 godz. 16:09

Czytam dzisiejsze informacje z Polski, rząd zamiast coś robić, działać, jak zwykle opluwa się nawzajem, tapla w błocie. Minister edukacji walczy z homoseksualistami, a górale dostali kary za sprzedaż oscypków - czyli wszystko po staremu, normalnie. W Chinach też bez zmian. W kraju środka rząd się nie kłóci, szef edukacji nie zajmuje się zboczeniami, a oscypków w ogóle nie ma.

Wtorek, 20 czerwiec 2006 godz. 10:02

Nie odzywałem się przez jakiś czas, bo byłem w Polsce. W sumie nic nadzwyczajnego nie robiłem, a jakieś dziwne przygody miałem. Dostrzegam pewne rzeczy, zachowania i zjawiska, których przeciętny Polak nie widzi, patrzę na wszystko z dystansu, może nawet przez pryzmat Chin i widzę też zmiany, jakie nastąpiły po jakimś tam czasie, gdy ostatnio byłem w Polsce. Jak tylko znajdę chwilkę to opiszę to wszystko w felietonie, bo pewne sytuacje naprawdę mnie zszokowały.

Sobota, 10 czerwiec 2006 godz. 10:50

...a tylu znajomych Chińczyków oglądało mecz! I jak ja mam im teraz w oczy spojrzeć? Siedzą przed telewizorem o 3 w nocy czasu lokalnego i co, jaki wynik? Wstyd i hańba!!! A ja koledze Chińczykowi kupiłem nawet koszulkę naszej reprezentacji i jak mam mu ją dać? Już lepiej koszulkę Ekwadoru mogłem kupić.

Czwartek, 1 czerwiec 2006 godz. 17:17

Napisałem taki bardziej krytyczny tekst o Chinach, o jednym, pewnym bardzo specyficznym problemie, procederze i od razu jedna sławna gazeta, najsławniejszy tygodnik, miesięcznik poświęcony tematyce zagranicznej, a także portal internetowy... wszyscy są zainteresowani! Coś niebywałego! Ja zawsze mówiłem, że jak się źle pisze o kraju środka to oni chętnie publikują i ta sytuacja teraz dowodzi, że miałem rację. Każdy inny tekst do nich wysyłałem i cisza, a teraz wszyscy się nim interesują. Chcesz zostać milionerem - pisz źle o Chinach!!! Oto moja recepta na życie!!! Jak pisałem o państwie środka dobrze, to można było poczytać o tym w Niedzieli, a teraz... Jak chcesz opluć Chiny to każdy porządny dziennik, tygodnik i miesięcznik udostępni ci stronę.

Czwartek, 1 czerwiec 2006 godz. 04:28

Mój kolega Chińczyk wiąże ogromne nadzieje z występem naszej reprezentacji na mistrzostwach świata. A ja się cieszę, że wczoraj w telewizji nie pokazali słynnej bramki bramkarza. W takich momentach człowiek ma ochotę jechać do konsulatu i oddać polski paszport. Jeśli ten kolega tego nie oglądał, to ja mu nawet nic nie mówię, niech biedak nadal wierzy w Polskę, może on tak się nastawia, bo nie jest Polakiem i twierdzi, że nasza reprezentacja jest mocna! Ja jestem większym realistą i wiem, że w piłkę to graliśmy dobrze, jak mnie jeszcze na świecie nie było i może znowu będziemy grali dobrze, ale mnie już chyba wtedy na świecie nie będzie. W ciągu najbliższych stu lat sukcesów nie oczekuję.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone