Dzienniki z Chin
Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach
Dziś zaczynają się wielkie kontrole w chińskiech kafejkach internetowych i sklepach płytowych. Chodzi głównie o sprawdzenie legalności oprogramowania i nośników, a także kontrolę dostępu do zakazanych stron (głównie pornografia). Jeśli sklep będzie miał więcej niż 100 nielegalnych płyt, będzie zamknięty na jakiś czas i oczywiście będzie obciążony jakąś karą pieniężną. I to jest odpowiedź na pytanie... dlaczego nie ma już w sprzedaży gier na Playstation. Zastanawiam się też, co zrobią właściciele pobliskiego sklepu, w którym 50% towaru stanowią już płyty erotyczne i porno?
...a wracając do wczorajszego wątku, właśnie w chińskiej telewizji leci coś na wzór amerykańskiego Idola. Dlaczego cały świat jest tak zamerykanizowany?
Amerykański styl życia już chyba na dobre podbił Chiny. Otóż, wszystkie restauracje (chińskie) poza godzinami południowymi i wieczorem są puste, bo nie jest to pora obiadu ani kolacji, oni jedzą bardzo punktualnie. Wyjątek stanowią wszystkie fastfoody KFC i McDonald. Wyobraźcie sobie, że tam Chińczycy przesiadują od samego rana do późnej nocy, w weekendy tłumy. Traktują to jedzenie jako jakiś wyjątkowy cud z zachodu, niesamowite smaki, wspaniałe przekąski i nietypowe dania główne, a przesiadywanie tam to taka pora relaksu, radość życia. Chodzą tam całymi rodzinami, ciągają nawet dzieci, które jeszcze mówić nie potrafią. Już widzę ich nadwagę za kilka lat!!!
Widzę w sieci, że jest coraz więcej dobrych zdjęć. Aparaty stały się łatwiejsze w obsłudze, cyfrowe lustrzanki oferują wspaniałe efekty nawet dla amatorów. Do tego tysiące stron WWW, na których prezentuje się naprawdę wyjątkowe zdjęcia. Mój wkład w to wszystko jest niewielki (głównie brak czasu, a także mimo wszystko gorszy sprzęt analogowy i bardzo słaby cyfrowy), profesjonalistą też nie jestem. Mimo wszystko mam nadzieję, że trochę przybliżam Wam kraj środka.
Tydzień temu w okolicy mojego osiedla zamordowano młodą kobietę, drastyczne było to, że głowa była odcięta i znajdowała się w innej części miasta. Parę dni temu ktoś zabił też jakąś dziewczynę (pewnie prostytutkę) w klubie karaoke, też w tej okolicy. Robi się nieciekawie, w telewizji mówili miesiąc temu, że gangi z Hong Kongu zaczynają rywalizować o wpływy w Chinach, a Shenzhen jest najbliżej Hong Kongu. Takie zbrodnie to nie przypadek, na pewno wiążą się ze zorganizowaną przestępczością, mafią, haraczami, prostytucją, może nawet handlem narkotykami.
