Dzienniki z Chin
Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach
Jedna Chinka mówi mi dzisiaj, że jest chrześcijanką. Sprawdzam... pytam ją w jakich trzech osobach występuje Bóg. Odpowiedź prawidłowa! Pytam o dziesięć przykazań, nie bardzo wie, o co chodzi. Podpowiadam trochę, dalej nic. Pytam, kto był poprzednio papieżem? Odpowiedź: "W ogóle nie interesuje mnie papież!". Po chwili dodaje: "Nawet jeśli znamy wszystkich papieży, przestrzegamy 10 przykazań (których sama nie zna) i tak nie będziemy zbawieni, jeśli nie przestrzegamy zasad określonych przez Jezusa (to właśnie 10 przykazań?!) - nie będziemy ocaleni, gdy nastanie koniec świata" - coś w tym stylu. Powiedziałem jej, że nie ma za bardzo pojęcia, czym jest wiara chrześcijańska i że gada, jak w jakimś amerykańskim talk-show. Hasła w stylu "Jesus will save me!". Z wiarą to Chińczycy mają jednak problemy i większość jest ateistami.
Czytałem w polskim miesięczniku, że USA, Japonia i... Chiny szykują się do podboju Księżyca. Chiny planują w roku 2020 wybudować bazy kosmiczne na Księżycu, ale jak ich znam to pewnie wybudują w 2018. Ponoć chcą podkreślić swoją potęgę gospodarczą, postęp. W zasadzie można to zaobserwować w każdym mieście i miasteczku w Chinach, wszystko zmienia się i rozwija w szybszym lub wolniejszym tempie. No ale władze w Pekinie chcą też pokazać ten postęp na Księżycu. Wygląda na to, że te wszystkie galaktyczne wojny, które znamy z filmów s-f staną się faktem. Ale chyba nikt nie uwzględniał w tych filmach Chińskich baz i statków kosmicznych... błąd!
W Chinach chleb odgrywa coraz większą rolę. Wcześniej Chińczycy zajadali się takimi pampuchami (czasem z farszem w środku - grzyby, warzywa, mięso). Zajadali takie białe bułeczki pampuchowe najczęściej na ciepło. Teraz w marketach są specjalne stoiska z pieczywem, są nawet takie cukiernie. Niestety nie ma typowych piekarni jak w Polsce. Ich pieczywo jest mimo wszystko inne, daleko im do pysznego polskiego chleba czy świeżych bułeczek. Oczywiście Chińczycy są nadal mistrzami kopiowania. Jest już w markecie chleb rosyjski, włoski, niemiecki (kupiłem wczoraj), a nawet francuskie, długie bułki. Tylko jedna sieć piekarni z francuską nazwą potrafi zrobić te bułki w miarę dobrze. Inne pieczywo jest średnie, ale i tak się poprawia. Wcześniej oferowali tylko słodkie bułki (na przykład bułka słodka z parówką), albo pieczywo o smaku siana, teraz jest większy wybór, na szczęście.
Dziwny jest to kraj, w którym ludzie w wieku 25-30 lat kupują własne mieszkania, z własnych pieniędzy (nie od rodziców na przykład), bo mają dobrze płatną pracę i takiej pracy nie brakuje, czy to w tej firmie, czy w innej. Co prawda biorą kredyty, ale i tak nie martwią się o spłacanie. Oczywiście mowa o miastach, ale Chiny rozwijają się bardzo szybko, wykształceni ludzie, czy ciężko pracujący, zawsze mają tu ogromne szanse.
Zdarzenie autentyczne, dzisiejsze... dwaj goście przylecieli po raz pierwszy z Polski do Chin. Pochodzili po sklepach, dobrych domach towarowych, po centrum elektroniki użytkowej i stwierdzili: laptopy za drogie, dobre buty sportowe za drogie, aktówki za drogie, złoto też droższe niż w Polsce, firmowe ciuchy za drogie. Wyszło na to, że wszystko jest taniej w Polsce niż w Chinach (mowa o detalu, dobrych markach i porządnych sklepach). Taka jest prawda, w Chinach ludzi stać na drogie rzeczy (mowa głównie o dużych miastach). Panowie wrócą do Polski i tam sobie zrobią zakupy, wszystko będzie taniej. Takie realia!
