Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Środa, 3 styczeń 2007 godz. 09:30

Chińczycy są pracowici, ale jak zrobią sobie wolne to tylko im pozazdrościć. Rok temu większość firm miała wolne 1 i 2 stycznia z okazji zwyklego Nowego Roku. Tym razem niektórzy mają wolne do 4 stycznia! Kto tak świętuje nowy rok w Polsce? A za 5 tygodni będzie chiński nowy rok i będą mieli 10-14 dni luzu. Tylko pozazdrościć! A najlepsze jest to, że ten zwykły nowy rok mało ich obchodzi, nie robią imprez, nie piją szampana, co niektórzy idą po prostu spać, więc jakim prawem mają mieć noworoczne wakacje?

Poniedziałek, 25 grudzień 2006 godz. 03:06

Wesołych Świąt! U mnie wszystko zgodnie z planem, była Wigilia z polskimi potrawami, a teraz czas na porządne śniadanie świąteczne.

Sobota, 23 grudzień 2006 godz. 08:28

U mnie polska wigilia, mimo, że jestem w kraju środka. Oczywiście pewnych dań zabraknie, bo nie ma na przykład kiszonej kapusty, ale i tak przygotuję uszka, barszcz (koncentrat mam z ojczyzny), karpia w galarecie (zorganizowałem żelatynę z Polski), karpia smażonego, kapustę z grochem. Na święta zakupiłem nawet za kosmiczne pieniądze jakieś lepsze wędliny (bo jak wiecie w Chinach nie są one zbyt popularne), każdy plasterek piersi z indyka kosztował mnie około 1 PLN. Ser żółty tutaj to też rarytas, więc na święta pozwoliłem sobie na taką ekstrawagancję. I galaretki z kurczaka też będą, z makowcem gorzej, bo maku tu nigdy nie widziałem. W Chinach mam sporo kulinarnych przeciwności, ale po trzech latach tutaj, jakoś sobie radzę!

Piątek, 22 grudzień 2006 godz. 08:10

Byłem dzisiaj w księgarni, znalazłem album o mocnym tytule "Przewodnik po Świecie", trzy części: Ameryka Północna, Europa i Bliski Wschód. No, Świat najwyraźniej się skurczył. Ale jest Europa, przeglądam, na okładce mapa, w samym środku Polska. Sprawdzam kraje wewnątrz albumu (taki przewodnik, zdjęcia, opis zabytków): Rosja, Finlandia, Szwecja, Niemcy, Czechy, Francja, Hiszpania, Portugalia, Włochy... Polski nie ma! Może nie ma Polski już w Europie? I jak ten biedny Chińczyk ma kur.. wiedzieć, co to jest Polska i co tam w ogóle jest? Polska została pominięta razem z Litwą, Łotwą, Estonią, Ukrainą, Rumunią... i innymi mniejszymi państwami. Pytam się, kto za to odpowiada? Czemu nikt naszej ojczyzny nie promuje? A Chińczycy są coraz bogatsi, latają do Europy na wycieczki, ale do Europy, czyli nie do Polski, bo w ich książce Polski nie ma w Europie!!!

Piątek, 15 grudzień 2006 godz. 13:40

Dzisiaj doznałem mocnego szoku cenowego w sklepie z bielizną. Wyobraźcie sobie zwykły biustonosz amerykańska albo francuska marka (na 99% produkowany w Chinach), cena 1180 RMB, około 500 PLN. Koszt produkcji takiego biustonosza to może 40-50 PLN, jaki zysk? Dziesięciokrotny!!! A najzabawniejsze jest to, że taki sklep wcale nie bankrutuje i ma jakiś klientów. Ja wiem, że w Polsce też są drogie, luksusowe sklepy, ale w Chinach? Przecież to tutaj utarło się, że w kraju środka jest najtaniej, wszystko za miskę ryżu. Otóż, jak już wcześniej wspominałem takie zakupy jak odzież wolę robić w Polsce, taniej i lepsza jakość.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone