Dzienniki z Chin
Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach
Byłem kilka dni na sławnej wyspie (i prowincji jednocześnie) Hainan (miasto Sanya), gdzie odbyły się wybory Miss Świata w 2005 roku. Teraz Crown Plaza Hotel będzie gościł tam Mistera Świata. Byłem w zatoce Yalong, trochę tam 'szokująco' luksusowo jak na Chiny. Hotele typu Marriott, Sheraton, Hilton, przy plaży ceny zaczynają się od 400-500 PLN za dobę, co więcej nawet poza hotelami żadnych tańszych restauracji, barów, nic... same eksluzywne hotele. Na szczęście plaże za darmo. Szczegóły opiszę później. Popłynęliśmy 18 godzin promem z Guangzhou (około 800km), powrót samolotem. Niedługo wrzucę jakieś fotki! A jutro chiński 'sylwester' i w niedzielę rok świni (18 lutego).
Chińczycy zmieniają coraz częściej samochody, oczywiście szukają coraz to nowszych, luksusowych i specyficznych marek. Upodobali sobie terenowe Porshe Cayenne, widuję je bardzo często w Shenzhen. Na trasach prowincji Zhejiang, w okolicach Hangzhou też łatwo spotkać takie auta. W Shenzhen pojawił się nawet Hummer. Jego właściciel nie tylko wyróżnia się bryłą wojskowego auta, ale też żółtym kolorem, prawie jak "Słoneczny patrol". Wszystkie przybrzeżne prowincje Chin z dostępem do portu, z przemysłem stają się coraz bogatsze.
Najzabawniejsze w naszym dziwnym kraju jest to, że każda świnia pasuje do każdego fotela. Ktoś odszedł, ktoś podał się do dymisji i na portalach internetowych pojawia się pytanie, kto mógłby zastąpić dotychczasowego ministra, czy prezydenta miasta. Nie ważne, co się wie, jakie się ma doświadczenie, umiejętności, wykształcenie, praktykę... ważne, że się rządzi. To tak jakby spawacza wysłać do piekarni, kelnerkę do zakonu, a pielęgniarkę na pilota F-16. Nie ważne są umiejętności, ważne, żeby gdzieś figurować i pełnić jakąś funkcję.
Moja żona (Chinka) dziwi się, jak w Polsce, w moim rodzinnym mieście szpital może być zadłużony? Dla niej to jest niezrozumiałe w ogóle. W Chinach nie ma obowiązkowych ubezpieczeń, oczywiście niektóre (lepsze) firmy wykupują ubezpieczenia dla swoich pracowników, można je też kupić prywatnie, nie ma też zadłużonych szpitali. Jak nie ma się ubezpieczenia to płaci się gotówką w szpitalu. W najgorszej sytuacji są poważnie chorzy, którzy nie mają pieniędzy... wiadomo jaki los ich czeka. Ale gdzie tu jest logika polskiego systemu zdrowotnego? Wszysyscy płacą obowiązkowe składki, ale nie wszyscy na raz chorują, tak? Dodatkowo płacimy za jakieś specjalne zabiegi, czy lepsze potraktowanie zęba u dentysty, tak? To ja nie rozumiem, dlaczego nie ma pięniędzy dla tych co płacą i chorują. Gdzie są te pieniądze? Skoro płacimy jakieś tam podstawowe i obowiązkowe opłaty, a oprócz tego nadprogramowo też płacimy za porady, wizyty, zabiegi i operacje. Po co nam obowiązkowe ubezpieczenia?
Jak Chińczycy ruszą za 2 tygodnie na wakacje w związku z chińskim nowym rokiem, to nikogo nie będą obchodziły produkcje, przelewy, transport... po prostu luz blues, laba na całego. A ja widzę, że moja strona stała się bardzo popularna, nawet za bardzo, bo trochę transfer za szybko umyka i muszę kupić większy serwer. Zdjęć będzie nadal przybywać... ale zastanawiam się, co robią odwiedzający. Trochę brakuje mi wpisów w księdze gości i sensownych komentarzy pod zdjęciami. Ludzie! Dajcie znać, że podoba Wam się ta strona, że macie z niej jakiś pożytek! Fakt, że niektórzy szukają tylko 'zdjęcia Chinek', 'azjatki', 'prostytutki' itp., no ale chyba ta strona oferuje o wiele więcej ciekawszych tematów i przeróżnych fotografii. Czekam na jakiś znak od Was, że warto tą stronę rozbudowywać.
