Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Środa, 8 listopad 2006 godz. 11:25

Aktualna populacja w Chinach 1 316 734 858, ale już jutro ta liczba będzie wyższa.

Poniedziałek, 6 listopad 2006 godz. 06:27

Słucham właśnie bloku wyborczego (wybory samorządowe) w III programie Polskiego Radia. I dochodzę do wniosku, że kogo byśmy tam nie wybrali, to będzie raj w Polsce. Praca, bezpieczeństwo, darmowa edukacja, ochrona środowiska, walka z narkomanią i prostytucją, niższe podatki... aż miło posłuchać. Ich obietnice są naprawdę dobre!

Sobota, 4 listopad 2006 godz. 16:14

Poznałem taką dziewczynę, ciekawą... 23 lata, nie pracuje, chodzi na jakiś kurs angielskiego. Czemu nie pracuje? Nie musi, bo ma sponsora. Facet 36 lat z Tajwanu, oczywiście żonaty z dziećmi, do Shenzhen przylatuje w interesach na kilka dni co miesiąc i tutaj ma kochankę na stałe, którą utrzymuje. Zresztą nie on jeden, goście z Hong Kongu są tacy sami i to jest właśnie chińska wierność. Ja wiem, że ich król miał 365 żon dawnymi czasy, ale chyba oni nie powinni uznawać się za królów i pielęgnować taką tradycję. Nie moja sprawa, ale takie dziewczyny mnie wkurzają, myślą tylko o pieniądzach. A ci goście mogą się podcierać banknotami i myślą, że wszystko im poza domem wolno. Po co rodziny w ogóle zakładają?

Czwartek, 2 listopad 2006 godz. 13:59

W polskich szkołach same dramaty, jakiś zmasowany napad agresji. Może gdyby dzieciaki w Polsce pochodziłyby do szkoły tak jak, ich rówieśnicy w Chinach to nie mieliby czasu, ochoty, ani energii na wygłupy i wulgarne zachowania. W kraju środka bowiem chodzi się do szkoły od poniedziałku do niedzieli od 8 rano do 18 wieczorem, z godzinną przerwą na obiad. A w niedziele zajęcia dodatkowe, kursy itp. Te dzieci nie mają czasu ani siły na durnoty, tylko się uczą, a czasem też pomagają w pracy rodzicom, na przykład w jakiś małych sklepach.

Środa, 1 listopad 2006 godz. 08:37

Powiem tylko, że w Chinach nie ma dzisiaj jako takiego święta zmarłych, w ich kulturze również oddaje się hołd ludziom, którzy odeszli, ale jeśli dobrze pamiętam jest to święto w okresie wiosennym. Przyznam też, że tylko raz przypadkowo widziałem pogrzeb na wsi (okolice Xi'an) i raz tylko widziałem duży cmentarz (jakieś 20km za metropolią Shenzhen), poza tym nie wiem, jak tutaj wyglądają pogrzeby. Przypuszczam, że ze względu na ogromną populację kremacja jest bardziej popularna i praktyczna niż tradycyjny pochówek.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone