Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Piątek, 24 listopad 2006 godz. 14:44

Polska to taki kraj z przewlekłą chorobą, nasza ojczyzna jest chora już od kilkunastu lat. Zastanawiam się, czy to już teraz zaczęła się agonia, czy jeszcze trochę Polska pociągnie? Ogólnie to nie ma żadnej przyszłości. Nie dziwię się, że ludzie wyjechali za granicę, nawet do Chin.

Niedziela, 26 listopad 2006 godz. 12:22

Najbardziej żal mi ludzi, którzy nigdy nie byli w Chinach, ale ciągle powtarzą, jakie to Chiny są biedne, że bogaci to mały odsetek w wielkich miastach, że wszyscy pracują za miskę ryżu, że wszelkie towary są tanie i słabej jakości. Jakby to powiedzieć... miska ryżu kosztuje w dobrej restauracji 1-2 PLN (w przeliczeniu), nie znam nikogo, kto za tyle pracuje, bo nawet żebracy wyciągają więcej dziennie. W Chinach jest tanio? Markowe laptopy, telefony, chińskie koszule (chińskiej marki) są często znacznie droższe niż w Polsce. Kiepska jakość? A czy ktoś wie o tym, że sławny IPod, telefony Nokia, Sony Playstation, ciuchy Nike, Adidas, produkty Samsunga, LG... i dużo więcej produkowane są w kraju środka? Komu zawdzięczamy kiepską jakość produktów pochodzących z Chin na polskim rynku? Polskim importerom, którzy oczekują najniższych cen, bo chcą zarabiać krocie, mieć 200% przebitki, a poza tym nie potrafią dopilnować produkcji. Niech ktoś o tym czasem też pomyśli.

Środa, 29 listopad 2006 godz. 11:42

Przeczytałem dzisiaj w polskim tygodniku, że Polacy używają telefonów komórkowych głównie do smsów, po prostu nie stać nas na rozmowy. Przeciętny chiński pracownik rozmawia przez telefon komórkowy 14 minut dziennie, a Polak 4 minuty. Prywatne rozmowy? Skąd ja to znam "No, już zaraz będę, w autobusie jestem, część, pa!" - rozmowa Polaka, którego po prostu nie stać na komórkę, a może my uwielbiamy pisać na takiej małej klawiaturce? Takie narodowe hobby? Ostatnio jechałem 20 minut autobusem i jeden Chińczyk cały czas sobie gadał z kolegą, zresztą codziennie takich spotykam. Rozmowy są tu tańsze, około 8-12 groszy za minutę, ale w wielu taryfach płaci się za rozmowy przychodzące. Chińczyków na to stać i nie mają czasu na smsy. Może w Polsce powinni wprowadzić tańszy esemsownik, zamiast telefonu? Taki pager z klawiaturą.

Czwartek, 30 listopad 2006 godz. 10:19

Ciekawostki o Polsce z zagranicznej perespektywy... Minister obrony narodowej powiedział, że wzrosła ranga Polski w NATO (bo nasi pojadą do Afganistanu), nieco niżej informacja, że kiepsko wypadł egzamin z wychowania fizycznego w Polskiej armii. Absurd? A może my mamy dwie armie? Jedną, co jest w Polsce i drugą sprawniejszą, którą wysyła się za granicę? Zresztą Polska to tak bogaty kraj, że już nie mamy na co kasy wydawać, to wysyłamy żołnierzy w różnych kierunkach, na cały świat.

Sobota, 2 grudzień 2006 godz. 12:13

Wspominałem już chyba, że w mojej okolicy zamknięto większość klubów karaoke i 'dwufunkcyjnych' salonów masażu, jakiś odgórny rozkaz i zwalczanie prostytucji. Dwa dni temu, kilka skrzyżowań dalej policja złapała 167 prostytutek i 10 szefów z Hong Kongu. Zorganizowali nawet publiczny pokaz wszystkich tych ludzi, policja przeprowadziła ich ładnie przed zebraną publicznością, a w Chinach gapiów nie brakuje. Widziałem dzisiaj te zdjęcia i artykuł na ten temat, osobiście tam nie byłem.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone