Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Poniedziałek, 27 październik 2008 godz. 12:35

W Polsce trudno to sobie wyobrazić, ale w Chinach tak się stało, że wycofano ze sprzedaży mleko! Chodzi pewnie o ostatnią aferę z melaminą w mleku. Co prawda dotyczyło to mleka w proszku dla dzieci, ale najwyraźniej wycofano mleko w każdej postaci. Domyślam się, że to rząd przeprowadza jakieś kontrole. Pojawiło się bardzo drogie mleko importowane z Nowej Zelandii. W wielu hipermarketach nie ma w ogóle mleka lub jest dostępne tylko w małych kartonikach. Chińczycy nigdy do mleka nie byli przyzwyczajeni. Trudno w to uwierzyć, ale jeszcze 10 lat temu dzieci nie piły w ogóle mleka, czy jogurtów (dlatego Chińczycy są chuderlawi, a Chinki filigranowe). Nie trzeba być technologiem żywiania, żeby wiedzieć, że kości nie mogą rozwijać się bez wapnia (czyli nabiału). Tutaj nie ma serów, a mleko nigdy nie było popularne. Oni wolą mleczko sojowe. Ja teraz też przerzuciłem sie na soje. Nie mam wyboru!

Piątek, 24 październik 2008 godz. 15:53

Chińczycy są mistrzami w wymyślaniu dziwacznych przekąsek: były już sławne bułki słodkie z parówkami, czarne jajka (wstyd się przyznać, nawet mi to smakuje), 'słodkie' cukierki z wołowiny. A teraz natrafiłem na wafelka Nestle. Niby nic dziwnego wafelek pokryty białą czekoladą (jeśli coś w Chinach można nazwać czekoladą w ogóle), ale jakie oryginalne nadzienie - o smaku żółtego sera. Na szczęście nie było czuć żadnego sera, ale jaki nietypowy chwyt marketingowy! Dla Chińczków ser to droga, nieznana substancja, którą widują w Amerykańskich i Francuskich filmach, a gdy sami kupują ser (co jest rzadkością) dziwią się, jak my możemy to jeść? Problem w tym, że nie potrafią zrobić kanapki i jedzą ten ser jak jabłko.

Środa, 22 październik 2008 godz. 09:41

Tak się zastanawiam... Tusk jest teraz w Szanghaju. Przyleciał dwa miesiące po Olimpiadzie, bo przecież bojkotował tą imprezę?! Może premier jest tylko obrażony na Pekin i do Szanghaju latać nie może? Nie wiem, ale jeśli ktoś się wypiera Chin i zarzuca im tak wiele, po co tutaj przylatuje w ogóle? Albo inaczej... po co się rzuca do Chińczyków, jeśli nadal ma z nimi wiele do przedyskutowania? Z krajem środka nigdy nie wygramy, bo Chińczycy wcale się z nami liczyć nie muszą, a my - wręcz przeciwnie musimy się z nimi liczyć na równi z USA, Rosją, Niemcami. Premier Tusk wysiadł z samolotu w jeansach, bluzie i kurtce. Chińska delegacja się zdziwiła. Dobrze, że samolot jest wyraźnie oznaczony, bo może na jego widok Chińczycy zaczęliby szukać innego samolotu z bardziej elgenckim pasażerem.

Wtorek, 7 październik 2008 godz. 14:59

Zastanawiam się nad takim stereotypem chińskich ciasteczek z wróżbą (fortune cookie). Widziałem je przed chwilą po raz setny w amerykańskim serialu. Otóż, przez 5 lat pobytu w Chinach nigdy się z tym nie spotkałem. Poczytałem trochę i okazało się, że te ciasteczka wynalazł Japończyk w roku 1914 w San Francisco, USA. Podobny pomysł miał emigrant z Hongkongu, który w roku 1918 wynalazł 'fortune cookie' w Los Angeles. Jak widać sławne chińskie ciasteczka pochodzą z ameryki i z chińską kulturą mają tak naprawdę niewiele wspólnego. One istnieją tylko w CHINA TOWN i w chińskich restauracjach poza krajem środka. Jedyny związek z Chinami jest taki, że w XIII i XIV wieku przygotowano powstanie przeciw Mongołom i tajne wiadomości były skrywane wewnątrz ciastek księżycowych. Ale to są zupełnie inne ciastka... i jeszcze inna legenda.

Poniedziałek, 6 październik 2008 godz. 00:01

Przeciętny Polak wrzuca do jednego worka Wietnamczyków, Japończyków, Chińczyków, Koreańczyków, a czasem nawet Tajlandczyków i Filipińczyków. Ja po dłuższym pobycie w Chinach odróżniam już zdecydowanie te nacje. Poza językiem, pismem (chińskie i japońskie znaki są zbliżone) różnią się bardzo wyglądem (oczami, wzrostem, nosem, kształtem brwi, włosami), a także ubiorem i zachowaniem. Spotkałem już Japończyków, ostatnio jakiś Koreańskich studentów, Filipińczyków i nigdy nie uznałbym ich za Chińczyków.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone