Dzienniki z Chin
Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach
Ostatnio coraz częściej widuję w mojej okolicy robotników budowlanych. Jakiś remont chodników, budowa nowych wieżowców i nowy hotel blisko centrum wystawowego (zdjęcia będę oczywiście dodawał na stronę). Powiem Wam, że ci ludzie są na maksa wycieńczeni. Chudzi, jakieś szczątkowe mięśnie, skóra czarna od ostrego słońca, niscy, siwe włosy. Oczywiście lepiej jak tutaj zarabiają jakieś pieniądze na budowie, niż głodują na wsi... ale mimo wszystko. Pomyśleć, że później za noc w takim hotelu gość będzie płacił za zwykły pokój tyle co miesięczna pensja tego robotnika? A właściciel takiego hotelu, czy biurowca gra sobie w kasynach w Makao, jeździ Ferrari i utrzymuje kilka kochanek... to jest właśnie sprawiedliwość. W Chinach nic się nie zmieni, bo taka grupa prominentów musi zawsze zarabiać krocie na wykorzystywaniu prostych ludzi.
SHENZHEN 1982!!! Znalazłem w Internecie film z Shenzhen, z roku 1982 (kiedy się urodziłem). Zadziwiające jak to wszystko się zmieniło. Domyślam się, że jest to centrum miasteczka, bo tłumy ludzi robią zakupy, poza tym obcokrajowcy raczej nie zapuściliby się za daleko z kamerą (która wtedy była chyba drogim sprzętem). Po ubiorach, otoczeniu i fryzurach wnioskuję, że to rzeczywiście 1982. Zresztą zobaczcie sami: http://www.youtube.com/watch?v=-R8cbOg1tHw . Możecie też porównać to z moim zdjęciami, bardzo prawdopodobne, że film powstał właśnie w tej okolicy, a teraz wszystko wygląda zupełnie inaczej: http://www.fotochiny.com/albumview.php?idpreview=333&kat=architektura&str=4 , http://www.fotochiny.com/albumview.php?idpreview=556&kat=miejsca&str=2 , http://www.fotochiny.com/albumview.php?idpreview=29&kat=architektura&str=6 , http://www.fotochiny.com/albumview.php?idpreview=257&kat=miejsca&str=4 .
Wczoraj sprzedawca bananów uciekał ze skrzyżowania ze swoim ruchomym straganem, bo nagle pojawiła się policja. Innym razem widziałem, jak ochrona rozwala taki stragan. A tak sobie myślę... może zajmą się starymi babami, które oferują prosytutki na środku ulicy przy granicy z Hong Kongiem. Ostatnio taka mamcia goniła mnie na chodniku krzycząc "missi, massagi", a dwa metry od niej stało dwóch gliniarzy. Ona w ogóle się tym nie przejmowała. Na wizytówkach piszą nawet "Nowa dostawa dziewic" - niestety to jest czasami prawda. Dziewczyny ze wsi, które nie mogą znaleźć pracy podejmują się takich zajęć. One dostają niewiele za każdy numerek, a takich numerków dziennie mogą mieć i 20. Najwięcej kasy idzie dla sutenerów i tych kobiet, które nagabują klientów. Niech się tym policja zajmie! Ale po co, przecież z tego mają swoją dolę, a z bananów nie! Przypomnę, że za prostytucję grozi tu kara śmierci. Gdyby te przepisy egzekwować to populacja w miastach zmniejszyłaby się chyba o 10%-20%.
Dostałem wczoraj w nocy informację od żony, że najwyższy wieżowiec w Szanghaju i tym samym w Chinach jest już praktycznie gotowy. Tydzień temu robiliśmy tam zdjęcia i był nadal w budowie. Teraz odkryli rusztowania i siatkę, tak więc nagle pojawił się Shanghai World Financial Center. Ma on być gotowy w 2008 roku, tak podają w Internecie, ale konstrukcja jest już skończona. Pozostanie pewnie wyposażenie i wykończenie w środku.
Przypadkowo natrafiłem na stronę anglojęzyczną poświęconą przyjaźni. Zdjęcia, profile, wspólne zainteresowania. Jest tam sporo dziewczyn z Chin. Pod ich zdjęciami podpisy typu: "Cześć, czasami przylatuję do Shenzhen", "Hej, też jestem w Szanghaju, może...". Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale to często są jakieś dziadki z USA, Turcji, Egiptu. Przylatują tu czasem, albo mieszkaują już tutaj jakiś czas i szukają darmowego seksu. W ogóle widzę, że coraz więcej młodych dziewczyn w Shenzhen, Szanghaju czy Hong Kongu 'zakochuje się' w portfelach starszych panów, czy to Chińczyków, czy obcokrajowców. W sumie to żal mi takich zwykłych Chińczyków, którzy nie mają wielkiego kapitału, więc nie mają dziewczyny. A przecież tu jest dużo więcej mężczyzn. Czyli ci majętni, którzy mają przykładowo żonę i dwie kochanki zabierają kolejne potencjalne partnerki przeciętnemu mężczyźnie. Chiny będą miała kiedyś poważny problem z równowagą płci, wiernością, chorobami wenerycznymi i armią byłych prostytutek.
