Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Poniedziałek, 23 kwiecień 2007 godz. 07:00

Już od jakiegoś czasu wiem, że w Chinach brakuje pilotów, zresztą zatrudniają już pilotów z zagranicy, próbowali też z Polakami w Shenzheńskich liniach lotniczych. Okazaju się, że w ciągu 6 lat muszą zatrudnić 12 000 pilotów. Martwię się tylko, że z braku pracowników zaczną zatrudniać kogo popadnie. W tym jakiś niedouczonych pilotów, obcokrajowców, emerytów, którzy zamiast bezpiecznego pilotowania będą tylko myśleli o stiuardesach i zabawie. Zresztą sam się już przekonałem o tym podczas lądowania z białym pilotem, właśnie w Shenzhen. Przy doskonałych warunkach atmosferycznych tak przyłożył samolotem o pas startowy, że aż skrzydła się ugięły podczas tego dziwnego i nagłego lądowania.

Czwartek, 19 kwiecień 2007 godz. 07:06

Jakoś nie podniecam się mistrzostwami Euro w Polsce. Wiadomości wydają mi się śmieszne: stadiony, druga linia metra, autostrady, hotele, nowe linie kolejowe. Przecież każde europejskie państwo (już nie mówiąc o Chinach) ma taką infrastrukturę na co dzień. Fajnie, że w Polsce coś się zmieni, ale przecież to powinno się zmieniać w normalnych warunkach, nie tylko w czasie specjalnych wydarzeń. A zaraz okaże się, że do budowy stadionów będą zatrudniali chińskich robotników, żeby było taniej i szybciej.

Środa, 18 kwiecień 2007 godz. 10:44

Ostatnio Polak stwierdził w Chinach, że tutaj system funkcjonuje bardzo dobrze. Każdy ma pracę, a tym samym ma zajęcie. Robotnicy noszą w nosidełkach kamienie na budowie, sprzątaczki chodzą ulicami i placami, w aptece przy każdej półce obsługa, każdy budynek z ochroniarzami. Ten naród ma pracę, produkuje, wymyśla, tworzy, budyje, sprząta, czyści, myje, remontuje, konstruuje, naprawia, pilnuje porządku. Po prostu nikomu nie brakuje zajęcia, bo jak człowiek nie ma co robić to siedzi i wymyśla. Władza mu się nie podoba, postrajkowałoby się, podwyżki możeby dali, może się zwolnić z tej roboty?! Z nudów ludzie mają różne głupie pomysły i nie są produktywni.

Wtorek, 17 kwiecień 2007 godz. 02:41

A teraz obalę mit dotyczący Chin! Na podstawie pytań, jakie zadają mi Polacy odwiedzający kraj środka po raz pierwszy, wiem już jakie w Polsce krążą stereotypy na temat Chin. Otóż... nie ma czegoś takiego jak chińskie przyprawy! Owszem jest kilka istotnych przypraw, ale bez przesady, oni na co dzień używają głównie sosu sojowego i czarnego octu. Nie ma żadnych sklepów typowo z przyprawami. W hipermarkecie przyprawy stanowią pół regału. Ja zawsze kupuję przyprawy w Polsce, bo są inne i mam 10 razy większy wybór. Tutaj widuję najczęściej pięć przypraw (czyli to stereotypowe ... w pięciu smakach), przyprawę do barbecue, proszek cumin, przyprawa do kurczaka 'na słono'. Poza tym czasem jakieś zioła i korzenie, ale na tym trzeba się znać. Ogólnie nie ma tego wiele, więc to taki mit.

Poniedziałek, 16 kwiecień 2007 godz. 07:02

Dopiero co dodałem nowe zdjęcia nocne, a już widzę, że ktoś je ogląda. Fajnie! Stronka jest popularna i niedługo suma oglądanych zdjęć osiągnie 200 000. Cieszę się, że wizytujących galerię przybywa. Idę zaraz odebrać fotki z Pentaxa. Zdjęcia w dobrej jakości, na papierze Fuji zakład fotograficzny wywołuje mi za 0,27 PLN. Tak więc fotografowanie tradycyjną kamerą nadal się opłaca w kraju środka. Obawiam się jednak, że Zenitem TTL już nie zrobię wielu zdjęć. Wilgotność 80%-90% sprawiła, że zabrudził się wizjer, pojawiła się wilgotność, jakby jakieś pęknięcie. Szkoda, bo mam sentyment do tego aparatu.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone