Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Niedziela, 11 marzec 2007 godz. 03:42

Nasza znajoma ukrywa się w fabryce, w firmie, gdzie pracuje w dziale sprzedaży. Nie mieszka w domu, dlaczego? Jest w ciąży z drugim dzieckiem i oczywiście gdyby władze się o tym dowiedziały, zmusiłyby ją do aborcji. Ona chce mieć dziecko, legalnie za drugiego potomka musiałaby zapłacić 160 000 RMB (taka kara finansowa). W tej chwili przeczeka do narodzin dziecka i zarejestruje je na wsi, poza miejscem zameldowania. Znamy też bardziej drastyczny przypadek. Inna dziewczna została zmuszona do usunięcia dziecka na tydzień przed narodzinami.

Piątek, 2 marzec 2007 godz. 01:42

Z cyklu: CZY WIECIE, ŻE... w Chinach wręcza się prezenty z metką i ceną! Gdyby cenę oderwać, albo zamazać to oznaczałoby to, że prezent jest zbyt tani lub kiepski i aż wstyd się przyznać. Nie wiem, czy ktoś praktukuje doklejanie wyższych cen, ale raczej się z tym nie spotkałem. Chińczycy lubią nie tylko widzieć sam upominek, ale też znać jego wartość i okazać swoją podwójną radość.

Niedziela, 25 luty 2007 godz. 13:34

Z cyklu CZY WIECIE, ŻE... kredyty mieszkaniowe w Chinach mają oprocentowanie 60% do 70%? Czyli pożyczając na 20 lat 1 000 000 RMB, bankowi należy oddać 1 700 000 RMB. I właśnie dlatego chińska gospodarka tak się rozwija. Kto w Polsce wziąłby taki kredyt? NIKT! A w Chinach są tysiące ludzi, którzy tak kupują mieszkania, samochody, zakładają firmy i wyobraźcie sobie, że w wielu przypadkach ich stać na taki kredyt. Czy to nie jest bogate państwo? Na pewno jest!

Wtorek, 20 luty 2007 godz. 12:08

Wybraliśmy się dzisiaj do skansenu na spacer i zrobić jakieś zdjęcia. Oczywiście święta w Chinach, więc tam tłumy ludzi. Na jednym ze straganów, którego właściciele już nas zresztą znają z widzenia zapytaliśmy o wachlarz. Oryginalna cena 68 RMB (dla frajerów), my oczywiście ze zniżką 35 RMB. Żona (Chinka) mówi, że kupiliśmy taki za 25 RMB, kobieta jednak się uparła i chce 35 RMB. Po chwili oglądania żona mówi, że ok, bo chce dla siebie do zdjęć. Na to pani sprzedawczyni odpowiada: "Jak dla Ciebie to 20 RMB!". Dla Chińczyków taniej, dla białego 15 RMB więcej za kolor skóry, taka dopłata do wizy.

Wtorek, 20 luty 2007 godz. 07:06

Ktoś trafił na moją stronę WWW wpisując frazę 'najlepsze zdjęcia Chiny' - i tak powinno być, to jest właśnie najodpowiedniejsza fraza opisująca moją stronę. A teraz poważnie... już męczy mnie chiński nowy rok. Przez najbliższe 7-10 dni noc w noc o północy cały czas petardy i jakieś marne fajerwerki, więcej hałasu niż efektu. Spać nie mogę! Ochroniarz z budynku na przeciwko rzuca sobie petardy o 24:30 pod naszym balkonem. Chińczycy to dziwny naród. Ktoś szukał frazy 'sylwester w Chinach' i wszedł na tą stronę, nie ma czegoś takiego jak sylwester dla nich! Chińczycy w ogóle nie organizują imprez noworocznych, jedzą uroczysty obiad z rodziną, siedzą przed telewizorem, idą na spacer, albo grają w karty, a na pewno nikt nie tańczy, a już tym bardziej nie ma szampana.

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone