Dzienniki z Chin

Pamiętniki, zapiski z życia w Chinach

Sobota, 16 wrzesień 2006 godz. 10:51

Poznałem dzisiaj na przyjęciu organizowanym przez hotel pewnego Brytyjczyka. Gość mówił, że urodził się przed wojną, był w USA, Brazylii, a teraz mieszka w Szanghaju dłuższy czas. Wynika z tego, że ma ponad siedemdziesiąt lat i wyobraźcie sobie, że ma 'dziewczynę' tutaj. Pytam, czy Chinka? On na to, że oczywiście, że tak, skoro tutaj jest tyle dziewczyn. Taki dziadek, a każdą kelnerkę podrywał na przyjęciu, tańczył, popijał zdrowo... widać życie w Chinach mu służy. Jest on kolejnym przykładem do mojego ostatniego felietonu z portalu O2.PL, który niedługo zamieszczę też na tej stronie www.

Poniedziałek, 18 wrzesień 2006 godz. 16:46

Patrząc na Europę i USA ogólnie można dojść do prostego wniosku, że Chiny to jednak bardzo pokojowy kraj w tej chwili. Zobaczmy, co dzieje się w świecie arabskim po wypowiedzi papieża. Już nie tylko Ameryka, ale Europa są na celowniku islamistów. Rosja cały czas ma problemy z Czeczenią i innymi bojownikami, terrorystami. A Chiny? Czy Chinom ktoś poważnie grozi? Czy oni komuś wprost grożą? Ktoś może poruszy problem Tajwanu, ale ja odpowiem, a co z krajem Basków? Czy zapomnieliśmy już o IRA? Jugosławia? Chińczycy są naprawdę pokojowo nastawieni do całego świata i bardzo tolerancyjni.

Środa, 20 wrzesień 2006 godz. 08:21

Właśnie słucham ministra Leppera w polskim radiu. Ciekawe zwroty: "Niech sobie te strachy na drzewo schowają", "Będzie im łyso, jak mi odszkodowanie zapłacą", "Byłem umaczany". Mówił jeszcze o obietnicach wyborczych, o tym jak mało pielęgniarki zarabiają, emeryci nie mają na leki itp. A Pan Lepper ma na samoloty i limuzyny, podróże w warunkach luksusowych? Takie absurdy tylko w Polsce.

Poniedziałek, 25 wrzesień 2006 godz. 11:54

Jaki to jest prosty system... w dużych, chińskich miastach są takie rejony, że co 100-200 metrów buduje się nowoczesne wieżowce. Jaki to jest postęp i rozwój, szokujące! Kto na tym zarabia, zyskuje? Wszyscy! Poczynając od rządu, samorządu, który zarabia na podatkach, na gruntach. Następnie firmy developerskie, które budują te drapacze chmur. Zarabiają też robotnicy, całe armie robotników, którzy nie klepią biedy na wsi. Fakt, że żyją skromnie, zarabiają mało, ale lepsze to niż wegetacja. Zarabiają też dostawcy żywności, straganiarze, małe sklepy, które obsługują tych robotników. Przyjemnie popatrzeć na ten rozwój i postęp, bo żyjąc 22 lata w Polsce nigdy tego nie widziałem. Teraz jak wracam do ojczyzny to też tego nie widzę, w Polsce nie ma postępu, tam nic się nie zmienia i nic się nie dzieje. Wszystko dzięki naszym rządzącym!

Wtorek, 26 wrzesień 2006 godz. 11:27

A ja bym sobie i wszystkim Polakom w Chinach życzył, żeby Polska stała się lepiej rozpoznawalna. Żebym na pytanie, skąd jesteś, nie musiał powtarzać, że z Polski. Oni często nie wiedzą, co to za kraj?! Nawet nie wiedzą, że to jedno z większych państw w Europie i do tego w samym centrum Europy. Zawsze tylko się krzywią, albo mówią, "a Polska, piękny kraj" - tak żeby być miłym. A może niedługo jak powiem Polska to ktoś mi odpowie "Aaaa, Polska, Kubica". Nie ważne, może też być, że Szopen, że Małysz, czy Dudek, bo Jan Paweł II raczej nigdy nie był i nie będzie tu popularny. Chodzi o to, żeby Polska miała jakieś logo, wizytówkę, oczywiście pozytywną. W firmie mojej żony parę miesięcy temu pewien Japończyk powiedział "A słyszeliście, że w jednym kraju rządzą bracia bliźniacy?". Nawet nie wiedział, że chodzi o Polskę. Żałosne, czemu Polska nie potrafi się lepiej promować i sprzedawać w Chinach?

 

Udostępnij na Facebooku!

© copyright Bartłomiej Magierowski - wszystkie prawa autorskie zastrzeżone